Fundacja eFkropka walczy z dyskryminacją ludzi psychicznie chorych. W planach: hostel, restauracja, warsztaty, portal.

Jesteśmy bardzo dumni; z siebie i z pani Katarzyny Szczerbowskiej, która napisała o tym, co robimy i o tym, co planujemy osiągnąć w przyszłości. Pełny artykuł znajdziecie na portalu Gazeta.pl

"Skąd nazwa eFkropka? Od litery F zaczyna się kod, którym lekarze opisują choroby psychiczne. Na przykład F20.0 to schizofrenia paranoidalna, F20.1 schizofrenia hebefreniczna, a F20.2 - schizofrenia katatoniczna. (...)

Monika ukrywa swoją chorobę. Nie wie o niej jej pracodawca, nie wiedzą znajomi. Na szczęście nie ma na czole napisu „schizofrenia”. Może się wtopić w tłum. Marzy o rodzinie, skończeniu studiów, mieszka z kotem. O fundacji eFkropka dowiedziała się z internetu. Jest tu nazywana „ekspertem przez doświadczenie”.

- Uważam, że fundacja robi kawał naprawdę dobrej roboty - mówi. - Dzięki zaangażowaniu różnych osób: specjalistów, ekspertów przez doświadczenie, czyli nas (ang. experts by experience), oraz wolontariuszy, tworzy projekty, które dużo wnoszą w życie uczestników programu. Przynosi to wymierne efekty, np. w postaci udziału w praktykach zawodowych. Stanowimy też dla siebie grupę wsparcia. Takie kontakty są nieocenione. Borykamy się z podobnymi problemami, więc możemy bez skrępowania mówić o nich, wymieniać się doświadczeniami. "